top of page
  • Magda Astrologia9

Dlaczego nie odpowiem ci o pytania o ex w kontekście innych relacji


Dlaczego nie odpowiem ci na pytania o byłego partnera



Dzisiaj, w tym krótkim tekście, udzielę Ci odpowiedzi z perspektywy astrologa, tarocistki, ezoteryczki, dlaczego nie odpowiadam na pytania dotyczące naszych ex, które nie są związane z nami. Czyli bezpośrednio nie nawiązują do naszej osoby.



Jednym z punktów BHP, jest poszanowanie prywatności drugiej osoby, która nie jest związana z nami, w sprawach które nas nie dotyczą, i nie mają z nami żadnego związku przyczynowo-skutkowego, a co za tym idzie ,Nie powinniśmy pytać o rzeczy prywatne, tak samo jak chcemy żeby ,inni szanowali naszą intymność i odrębność jako jednostki, bo wyobraź sobie że, twój arcy wróg miałby prawo grzebać, i używać przeciwko tobie twoich słabości i niedociągnięć. Zapewne ty też nie chciałbyś aby , twoje życie prywatne było przedmiotem ogólnych dyskusji.

Takie sytuacje są wybitnie niekomfortowe, przekraczające wszelkie granice kontroli i władzy nad drugim człowiekiem .


A więc nie odpowiem ci o o wyborach twoich dorosłych dzieci, jeśli one same nie chcą się z tobą tą wiedzą podzielić ( też mam dorosłe dziecko, i rozumiem troskę, nie oceniam ale szanuję), ale odpowiem ci na pytanie o bezpieczeństwo. Nie odpowiem ci też na pytanie co dzieje się u siostry, brata, rodziców, sąsiadów, o ich status materialny, potencjalne związki, i inne prywatne sprawy, którymi by się podzielili, gdyby chcieli, A skoro tego nie czynią, to widocznie mają jakiś powód, lub obawę o akceptację, i do tego też mają prawo, ale odpowiem ci o stanie zdrowia osób których się opiekujesz i z którymi jesteś związany, i o wszystko to co ma wpływ na ciebie również ( tak ,spadek i podział majątku jest jednym z tych elementów)


Z wieloletniego doświadczenia wiem że, w takich sytuacjach tarot raczej nie odpowiada precyzyjnie na pytania, i wielokrotnie wprowadza pytającego w błąd, ucierając mu trochę nosa za jego wścibstwo, uniemożliwiając nieco takie działania, chroniąc osobę która jest inwigilowana. Natomiast najwięcej jest jednak pytań nie od ciekawskich sąsiadów, czy też nad opiekuńczych kontrolujących rodziców, ale od osób które zostały porzucone i w pewien sposób zraniona, a tutaj w tym tekście , podam ci powód dlaczego unikam tak naprawdę odpowiedzi na pytania o byłych,



Wszystko ma swój początek i wszystko ma swój koniec, jedyną pewną w życiu jest zmiana, i niestety czasem bywa tak że, związek się wypala ,a partner odchodzi do innej osoby, lub bardzo szybko znajduje pocieszenie w innych ramionach, co dla osoby która nadal ,jest emocjonalnie związana jest ogromnym ciosem, ponieważ to Nadzieja umiera ostatnia.

Niestety ktoś kto jest porzucony ma tendencję do tego, aby porównywać się do, osoby która niejako zajęła nasze miejsce w tej relacji, niestety bardzo często wypada na minus w tym porównaniu ,I niestety zazdrość jest nieodzownym elementem tej układanki, a wszystko razem złożone do kupy, prowadzi do samobiczowania i udręki psychicznej.


Nie piszę tego z pozycji mentora, nie piszę też z pozycji osoby wszystkowiedzącej, ale piszę to z pozycji osoby która naprawdę bardzo dużo w życiu doświadczyła, i dzięki temu nie chcę cię oceniać, Ale rozumie, z tym że pokazuje ci że takie działanie, jest równią pochyłą dla ciebie.Wszystko co robię dla ciebie jest poparte doświadczeniem, nie tylko pracy z klientem ,ale własnym, dlatego ja ciebie nigdy nie będę oceniać.


Normalnymi etapami po rozstaniu jest żałoba, złość, z tym że nieustanne pytanie o byłego, nie pozwala nam psychicznie się od niego uwolnić, boimy się tak naprawdę przyznać do tego że, coś się skończyło, i takie pytanie to jest ostatnie źdźbło nadziei, że może jeszcze jest szansa na jakąkolwiek relację i pojednanie. Niestety w większości przypadków ,takiej szansy nie ma, a takie pytania o ex, nie pozwalają nam iść dalej, i często latami tkwimy w tym samym miejscu. Udręczeni, umęczeni, nieszczęśliwi, bez perspektyw na cokolwiek innego, Ponieważ tkwiąc w tej niezdrowej emocjonalnej relacji z ex, nie pozwalamy sobie na nic innego, a inne potencjalne związki, są tylko substytutem, i próbą pokazania ex, że ty też możesz. Niestety te substytuty też się niezbyt szczęśliwie kończą,ponieważ tylko zdrowy, wyleczony z poprzednich relacji, kochający siebie, ma szansę zbudować coś wyjątkowego.


A więc nie odmawiam ci odpowiedzi, dlatego że, cię nie lubię lub jestem złośliwa, odmawiam ci odpowiedzi ponieważ, chcę dać ci szansę wyjść emocjonalnie z toksycznej zazdrości. chcę ci pokazać że, bez ex twoje życie nadal się toczy, że właśnie przechodzi Ci koło nosa kolejna szansa na szczęście, że nie warto poświęcać uwagi komuś kto nam nie poświęca.


Ja chcę ci pomóc przejść przez tą żałobę, chcę ci pomóc pogodzić się ze stratą, chcę ci pomóc odbudować siebie, a nie chcę utrzymywać cię w stanie niekorzystnym dla ciebie, w stanie który zabiera ci twoją wolność psychiczną, w stanie który jest dla ciebie niszczący i krzywdzący.


Ja wiem że, ty jeszcze tego nie rozumiesz dlaczego ja ci odmawiam, Ja też tego nie rozumiałam, kręciłam się w kółko, i był to najgorszy okres w moim życiu, i mówiąc szczerze zdecydowanie gorszy aniżeli pogodzenie się ostatecznie ze stratą ,Wiem też że, z perspektywy czasu docenisz fakt że, ta historia jest już za tobą, ale pierwszym krokiem i najważniejszym jest przestać pytać o eks, zwłaszcza w kontekście jego życia bez nas.


Rozumiem że inną kwestią jest posiadanie wspólnych dzieci, I o takie działania ex dotyczące nas samych i naszych pociech, pytania o działania które mają bezpośredni wpływ na nas samych i naszą rodzinę, pytania o uczucia w stronę pociech są jak najbardziej naturalne, i na takie pytanie ci odpowiem, odpowiem ci czy tęskni, odpowiem ci o zamiarach wobec ciebie ( z tym że Pamiętaj że odpowiedź będzie zgodna z prawdą, i niekoniecznie Może to być to co chcesz usłyszeć), ale o pytanie jak mu się układa w jego nowej relacji już niestety nie, ponieważ ta wiedza będzie tylko i wyłącznie dla ciebie krzywdząca.


Dlatego ja, jako ezoteryczka pracująca w zawodzie, proszę cię, nie rób sobie tego, bo przede wszystkim krzywdzisz siebie, i siebie trzymasz na łańcuchu i na smyczy w tym jednym miejscu, bez perspektywy na lepszą przyszłość.


16 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Moja recenzja kart autorstwa Krystyny Wojnar

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid034jh48dcCFws9X8NQHuQAet1ivwYhSbwmsNuLgnfq1SWJrccxLL6C1ZxkTvhcWpdgl&id=100081182082375

Comments


bottom of page